Przewiń do zawartości Search Ball Blue Ball Grey Ball Light Billboard Blue Billboard Grey Billboard Light Chevron Down Cup Blue Cup Light Cup Dollar Blue Dollar Grey Dollar Light Handshake Blue Handshake Grey Handshake Light Arrow Back Arrow Forward Checkmark Medal Blue Medal Grey Medal Light Facebook YouTube Instagram Twitter Suitcase Blue Suitcase Grey Suitcase Light Tshirt Blue Tshirt Grey Tshirt Light Share

Pustki na trybunach rysą na sportowym święcie

Dla większości sportowców medal igrzysk to najważniejszy cel w karierze. W Pjongczangu wyjątkowość olimpijskich zmagań czasem jednak ciężko poczuć. Wszystko dlatego, że na wielu zawodach trybuny świecą pustkami.
W teorii wszystko wygląda bardzo dobrze. Organizatorzy poinformowali bowiem, że sprzedanych zostało 84 procent biletów na wszystkie zawody. Rzeczywistość taka różowa już jednak nie jest.

Kiedy we wrześniu okazało się, że na pięć miesięcy przed imprezą nabywców znalazła mniej niż 1/4 wejściówek, do akcji wkroczyły… koreańskie banki. Ich związek na zakup biletów wyłożył miliard wonów (ok. 900 tysięcy dolarów). Jak się okazało, znacznie łatwiej jest wydać sporo pieniędzy, niż zmusić ludzi do przebywania na trybunach.

Smutne obrazki można było zobaczyć od pierwszego dnia walki o medale. W sobotę okrzyki radości triumfującego w konkursie skoków narciarskich na obiekcie normalnym Niemca Andreasa Wellingera odbijały się echem od pustych trybun. Zawody wyjątkowo się przedłużały, a zniecierpliwieni kibice opuścili swoje miejsca i rozpoczęto… sprzątanie.

– „To chyba jeden z przykładów na to, że igrzyska są wyjątkową imprezą” – żartował trener polskich skoczków Stefan Horngacher.

Atmosfera rozgrywanych w Europie zawodów Pucharu Świata zwykle jest bowiem naprawdę gorąca. Przyzwyczajony do niej Kamil Stoch był jednak dla Koreańczyków wyrozumiały.

– „Był duży mróz, a rywalizacja trwała prawie trzy godziny. Każdy ma jakiś próg odporności na takie warunki” – podkreślił.

Wyjazd do Korei dla Europejczyków to spory wydatek. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś odbędzie kosztowną podróż dla jednych, czy dwóch zawodów. W przypadku dłuższego pobytu trzeba się natomiast liczyć z cenami noclegów i biletów na transport po Korei.

Baza hotelowa w Pjongczangu nie jest duża, a w większości zajęta przez osoby pracujące przy obsłudze igrzysk. Świadomi tego organizatorzy wybudowali szybką kolej KTX, którą można dojechać z Seulu w mniej niż dwie godziny. Bilet na miejsce stojące w jedną stronę kosztuje ok. 60 zł.

W hali do łyżwiarstwa szybkiego o stosowny klimat starają się zadbać Holendrzy. „Pomarańczowych” dopinguje nawet ich król Wilhelm Aleksander, ale przy wyścigach z udziałem przedstawicieli pozostałych krajów jest dużo spokojniej.

– „Nie da się ukryć, że cztery lata temu w Soczi było znacznie głośniej” – oceniła panczenistka Katarzyna Bachleda-Curuś, dla której są to piąte igrzyska.

Wręcz przygnębiająco we wtorek wyglądał stadion do narciarstwa biegowego, na którym było dużo pustych miejsc.

– „Gdyby to był Puchar Świata w Rybińsku, trybuny byłyby pełne, a mnie gorąco by dopingowano” – stwierdziła Justyna Kowalczyk.

Szeroko komentowana była sytuacja z niedzielnych zawodów w jeździe po muldach. Tylko połowa miejsc była zajęta, kiedy Francuzka Perrine Laffont sięgała po złoty medal.

– „Nie jest dobre kiedy widzimy mnóstwo pustych miejsc. W takich przypadkach będziemy się starali wypełnić je wolontariuszami” – zapowiedział rzecznik prasowy komitetu organizacyjnego Baik-you Sung.

Dla Koreańczyków takie rozwiązanie to nic nowego.

– „Kiedy jeszcze jako szermierz jeździłem do Azji, m.in. do Korei właśnie, to tak jak wszystko, również doping był tam odpowiednio zorganizowany. Pamiętam, gdy raz na trybunach pojawili się żołnierze, których zadaniem było dopingować” – miesiąc przed igrzyskami wspominał w rozmowie z PAP sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Koreańczyków niewątpliwie usprawiedliwia to, że dyscypliny narciarskie są dla nich niemal egzotyczne. W historii startów na zimowych igrzyskach sportowcy z tego kraju wywalczyli 53 medali – 42 w short tracku, dziewięć w łyżwiarstwie szybkim, a dwa w figurowym.

Sporty narciarskie są dla nich do tego stopnia obce, że olimpijską kadrę wypełniali zawodnikami naturalizowanymi. Jako gospodarz mają prawo wystawić reprezentantów w każdej dyscyplinie, ale w męskim biathlonie w ich barwach startuje jedynie Rosjanin Timofiej Łapszyn, od sezonu 2016/17 jako Koreańczyk.

Z Pjongczangu – Wojciech Kruk-Pielesiak

Źródło PAP

Najnowsze

Ankra1 na dłużej z Ruchem

Kolejny Partner Biznesowy przedłużył współpracę z naszym Klubem Chorzowska firma Ankra1 zostaje z Ruchem na sezon 2022/2023 – ...

Całość ›

Powstaje serial o Widzewie

CANAL+ SPORT rozpoczął zdjęcia do nowego serialu dokumentalnego o Widzewie Łódź Ekipa filmowa będzie towarzyszyć drużynie podczas ...

Całość ›

Polsat i Plus partnerami tytularnymi gdyńskiej areny

Konkurs na partnera tytularnego dla hali sportowo-widowiskowej Gdynia Arena rozstrzygnięty Polsat oraz Plus – dwie kluczowe marki Grupy ...

Całość ›
Wywiad

Mariusz i Marcin Zwierzychowscy – założyciele Sportigio

Mariusz i Marcin Zwierzychowscy to młodzi przedsiębiorcy, od zawsze zakochani w sporcie Ich droga wiodła od lodowiska hokejowego do stworzenia systemu IT dla hokejowej centrali Jakie mają plany na przyszłość, co wyróżnia ich produkt, na rynku, jakie mają cele biznesowe Na te wszystkie ...

Całość ›
Wywiad

#WgrupieSiła Partnerskie Kluby Biznesu łączą możliwości przedsiębiorców z klubów biznesu

Przedsiębiorcy z Partnerskich Klubów Biznesu nie dają się wirusowi, a co niektórzy nawet z nim wygrali, jak sami mówią „W GRUPIE SIŁA Wydawać by się mogło, że organizacje, networkingowe, takie, które bazują na bezpośrednim kontakcie międzyludzkim w obecnym kryzysie nie ...

Całość ›
Wywiad

ŁUKASZ KIEZA – Country Manager LV BET

Nie tak dawno minął rok od rozpoczęcia walki i blokowania nielegalnie działających w Polsce bukmacherów, co zmieniło branżę i zdecydowanie poprawiło sytuację polskich firm należących do tego sektora Ogromne zyski polskim bukmacherom zapewnił również miniony mundial Na temat zmian w ...

Całość ›