Lavazza na tenisowych kortach

Sport jest dziedziną, w której największe marki świata od lat upatrują możliwości krzewienia swoich wartości oraz popularyzacji brandu w skali globalnej. Największe turnieje sportowe przyciągają na trybuny i przed telewizory miliony telewidzów, nie dziwi zatem, że wiele firm opiera filary swojej strategii właśnie na angażowaniu się w sport. Lavazza, najpopularniejsza włoska kawa, od kilku lat nierozerwalnie związana jest ze światem tenisa Nieprzypadkowo, bowiem charakter marki i charakter tej konkretnej dyscypliny sportu mają ze sobą wiele wspólnego.

Wszystko zaczęło się przed sześcioma laty, w 2011 roku. To właśnie wtedy, podczas 125. edycji Wimbledonu, Lavazza jako marka stawiała swoje pierwsze kroki w świecie tenisa. Jak się później okazało, był to dopiero początek aktywnego angażowania się marki w sport, które trwa po dziś dzień.

Dla Lavazzy Wimbledon był nie tylko najstarszym i najbardziej popularnym turniejem tenisowym na świecie, ale również niezapomnianym, pełnym tradycji wydarzeniem społecznym. Ta symbioza kawy symbolizującej włoski styl życia i świata angielskich kortów została doskonale przyjęta.

Niedługo po podpisaniu pierwszej, trzyletniej umowy sponsorskiej (obowiązującej w latach 2011-2013), zapewniającej Lavazzy status oficjalnej kawy turnieju, Giuseppe Lavazza, wiceprezes firmy, powiedział: „Tak jak Lavazza stała się ikoną kawy, nie tylko we Włoszech, ale i na całym świecie, tak Wimbledon jest ikoną tenisa i w Wielkiej Brytanii, i w skali globalnej. Picie kawy to codzienny zwyczaj milionów konsumentów. Można powiedzieć, że stała się ona swoistym elementem tkanki społecznej, tak jak Wimbledon stał się jednym z głównych wydarzeń społecznych, a zarazem tenisową imprezą na skalę światową.”

Z biegiem lat potwierdziło się to, co można było zaobserwować już podczas pierwszego turnieju Wimbledonu, na którym Lavazza była obecna – świat wielkiego tenisa i wyśmienitej kawy idą ze sobą „ramię w ramię”, dzieląc wspólne wartości. Co je łączy?

  • Międzynarodowa doskonałość – tak jak Lavazza jest wiodącym graczem na rynku kawy i symbolem włoskiej doskonałości w ponad 90 krajach na świecie, tak turnieje Wielkiego Szlema są najbardziej prestiżowymi i rozpoznawalnymi turniejami tenisowymi, śledzonymi na wszystkich kontynentach.
  • Funkcja społeczna – turnieje Wielkiego Szlema są nie tylko imprezami sportowymi, ale też wydarzeniami społecznymi z własnymi tradycjami, które z niecierpliwością są wyczekiwane przez publiczność i samych zawodników. Kawa zaś to nie tylko napój, ale także pretekst do spotkań towarzyskich i biznesowych.
  • Energia – tenis jest dyscypliną dynamiczną i szybką, która kosztuje zawodników mnóstwo energii. Włoskie espresso jest z kolei symbolem pobudzenia i doładowania energią w krótkim czasie.
  • Wspólny językDouble w tenisie oznacza grę podwójną/debla, w świecie kawy możemy mówić o podwójnym espresso. Podobnie „serwis” jest jednym z podstawowych elementów gry w tenisa, tak jak odpowiednie serwowanie kawy, które pozwala w pełni docenić jej smak.

Podobieństwa między kawą i tenisem zaprezentowane zostały w ciekawy sposób w formie wideo na stronie Lavazzy dedykowanej tenisowi.

Po Wimbledonie nadszedł czas na zaangażowanie się marki w kolejne turnieje zaliczające się do Wielkiego Szlema. Dobór miejsc, w których cyklicznie odbywają się najważniejsze tenisowe wydarzenia – Wimbledon w Wielkiej Brytanii, Roland Garros we Francji, US Open w Stanach Zjednoczonych i Australian Open w Australii – znajduje odniesienie w przyjętej przez Lavazzę strategii globalizacji marki.

W 2015 roku Lavazza została sponsorem wszystkich czterech turniejów Wielkiego Szlema jako jedyna marka spożywcza. Marka jest również obecna na kilku innych tenisowych turniejach – BNP Paribas Open w Indian Wells oraz turniejach ATP w Stuttgarcie i Hamburgu.

Obecność Lavazzy na światowych kortach jest także widoczna dzięki wielu niestandardowym działaniom. Od 2011 roku przy słynnym Wimbledon Queue, gdzie fani wyczekują możliwości zakupu biletów na mecze, ambasadorzy Lavazzy umilają czas wszystkim czekającym rozdając im kawę. Z kolei podczas US Open w 2015 roku, była nr 1 światowego tenisa, Dunka Caroline Wozniacki, wybrała się na kawę ze zwycięzcą konkursu zorganizowanego w mediach społecznościowych Lavazzy.

W kwestii ogromnego zaangażowania Lavazzy w świat tenisa najlepiej przemawiają liczby:

  • Ponad 150 punktów gastronomicznych, w których dostępna jest kawa, na czterech turniejach Wielkiego Szlema, co daje możliwość dotarcia do ponad 3 milionów fanów tenisa
  • 600 barmanów przeszkolonych przez specjalistów z Ośrodka Szkoleniowego Lavazzy w Turynie, zatrudnionych na czas każdego Wimbledonu, obsługujących ponad 200 ekspresów do kawy
  • Ponad 400 tys. filiżanek Lavazzy wypitych przez kibiców podczas tegorocznego Rolanda Garrosa

Agassi tenisową twarzą Lavazzy

Przez lata do grona ambasadorów marki dołączali mistrzowie i tenisowi eksperci. Czekającym w Wimbledon Queue, podczas turnieju w 2011 roku, wyzwanie do gry w rakietki rzucali Pat Cash i Annabel Croft. . Podczas Australian Open w 2016 r. ambasadorem Lavazzy był obiecujący, młody australijski tenisista, Thanasi Kokkinakis. Grono ambasadorów uzupełniają takie postaci jak: Goran Ivanisević (były tenisista nr 2 na świecie), Adriano Panatta (włoska ikona tenisa), Toni Nadal (wujek i jednocześnie trener Rafaela Nadala), Carlos Moya (również trener Rafy Nadala), Judy Murray (mama Andy’ego Murraya i trenerka brytyjskiej reprezentacji kobiet) oraz byli tenisiści Mats Wilander i Fabrice Santoro.

Chcąc jeszcze dobitniej podkreślić swoje zaangażowanie w świat tenisa, w 2016 roku marka poszła o krok dalej. Podczas US Open zaprezentowała nowego ambasadora marki – Andre Agassiego. Legendarny tenisista i ośmiokrotny zwycięzca turniejów Wielkiego Szlema zrewolucjonizował tenis za czasów swojej gry, tak jak ponad 120 lat temu Luigi Lavazza zrewolucjonizował przemysł kawowy tworząc po raz pierwszy odkrywając kawowe mieszanki, tzw. blendy. Obydwu łączyło nieustanne dążenie do doskonałości.

Agassi jest od tamtego momentu oficjalnie twarzą Lavazzy w świecie tenisa. Podczas zeszłorocznego US Open za każdą kawę sprzedaną w jednej z dwóch kawiarni Lavazzy na kortach, firma przeznaczyła 1 dolara na rzecz Fundacji USTA w celu wsparcia Fundacji dla Edukacji Agassiego. Sam były tenisista jest prawdziwym kawoszem. Jak mówi – „Pierwszą rzeczą, jaką robię rano, jest wypicie filiżanki czarnej kawy, która pomaga mi dobrze rozpocząć dzień”.

Źródło: Lavazza

Leave a Comment